Menu główne
start
kalendarium
terapeuci
o ustawieniach
artykuły
inspiracje
do posłuchania
zaprzyjaźnione
Facebook





 

 
przy okazji Świąt Wielkiej Nocy. O nocy ciemnej i o radości.

wiosna jablonwww.jpg 

W Świętach Wielkiej Nocy odczytuję między innymi treść o powołaniu, którego nie da się uniknąć.

Życzę nam wszystkim spokojnej zgody na to, co nas prowadzi.

Agnieszka Gąsierkiewicz

 

Poniżej fragment z Berta Hellingera „ODCHODZIMY SPEŁNIENI”,

tłumaczył Zenon Mazurczak, Wyd. Czarna Owca 2009, str. 126-131

 

HELLINGER do jednego z uczestników: O co chodzi?

UCZESTNIK: Przed kilkoma miesiącami moje życie – dotąd zwyczajne – zmieniło się dramatycznie.

Zaczęło się od tego, że doznałem urazu kręgosłupa. Gdy leżałem kilka tygodni nieruchomo w łóżku, przeżyłem coś takiego co można nazwać doświadczeniem Boga. Jakaś siła dotknęła mnie i otworzyła moje serce. Potem rozpadowi uległ mój związek z partnerką. Rozpadła się także moja tożsamość zawodowa.

HELLINGER: Jaki miałeś zawód?

UCZESTNIK: Pracowałem nad filmem dokumentalnym o izraelskich i arabskich dzieciach w Jerozolimie. Ponieważ ten temat leży mi głęboko na sercu, bardzo się w te pracę zaangażowałem.

W ślad za tymi wydarzeniami przechodzę przez najciemniejsze doświadczenie mojego życia. Czuję wielki ból z powodu końca mojego związku. Często mam uczucie, że tracę grunt pod nogami. Bóle wędrują przez moje ciało, czuję je przede wszystkim w okolicach serca i w brzuchu.  

To wiąże się chyba nie tylko z tym załamaniem. Czuję się zagubiony w bólu i przepełniającym mnie lęku,  jestem przeświadczony,  że ma to związek z czymś, co sięga gdzieś daleko wstecz. Gdy dzisiaj śledziłem ustawienia, pomyślałem, ze leży to nawet dalej, niż potrafię pomyśleć. Musi chodzić o coś głębszego niż moja osobista historia lub historia mojej rodziny. To wszystko wywołuje we mnie strach.

HELLINGER: Wiele z tego co mówisz, wiąże się z tak zwaną ciemną nocą duszy. Musisz wytrwać, a to może trwać bardzo długo. Ale to nic.

INNY UCZESTNIK: Powiedziałeś, że ciemna noc duszy jest czasem, który trzeba przetrwać, nie próbując w niego ingerować. Czy mógłbyś powiedzieć więcej o tym, co ta ciemna noc duszy oznacza?

HELLINGER: Noc duszy ogarnia cię, nie masz na to wpływu. Jest taka i działa tak, jak on to przed chwilą opisał. Dokładnie taka jest i tak właśnie działa. Została opisana w pismach mistyków, przede wszystkim u św. Jana od Krzyża. Oznacza, że wszystko na czym mogłeś się poprzednio oprzeć, rozpada się. Procesowi temu podlegają twoja wiara, twoje sukcesy, twoja dotychczasowa wiedza. Tracisz grunt pod nogami. Dlatego ciemna noc powoduje głęboko sięgające oczyszczenie.  Podczas ciemnej nocy porzucasz swoje nadzieje względem Boga, także swoje oczekiwania na zapłatę i pocieszenie. To wszystko mija. Odstępujesz od dążenia do sukcesu, przede wszystkim od dążenia do sukcesu natury duchowej. Dlatego wielu z tych, którzy proponują określoną duchowość lub do niej zachęcają, nie przeszło przez ciemną noc duszy. Kto bowiem przeszedł przez nią, ten zostawił za sobą także duchowość.

 

Jeśli przeszedłeś przez ciemną noc duszy, zyskujesz jasność, wielką jasność. Tajemnice mogą wtedy pozostać tajemnicami. Nie podejmujesz próby wyjaśnienia ich ani rozumienia. Gdy przeszedłeś przez ciemną noc duszy, możesz dokładnie rozróżniać między tym, co pomaga, a tym, co nie pomaga i  robisz to bez wysiłku. Dzięki temu ciemna noc robi się po pewnym czasie jasna. Wtedy okazuje się też, że uczucie pustki, które towarzyszy ciemnej nocy, jest dokładnie tym samym, co uczucie pełni. Pełnię czuje się jak pustkę.

[…]

 

NOC WOLI

Ciemna noc duszy nie tylko zmusza nas do rezygnacji z dotychczasowych wyobrażeń o porządkach, o wiedzy, o sukcesie i o porażce. Zmusza także do czekania, aż wyłoni się z niej ruch, który pozwoli nam po omacku iść do przodu i w środku ciemności pokaże nam blask tego, co istotne i co działa poza tym, co zostało pomyślane. Zmusza nas także do tego, żeby zobaczyć, że nasza własna wola jest niewystarczająca lub prowadzi nas na manowce, i każe zostawić ją za sobą. Prowadzi więc nas także do nocy woli.

 

Kto czegoś pragnie, ten jest siebie świadomy, ten siebie i to, czego sobie życzy, niejako dzierży w ręku.

 

Kto wchodzi w noc woli i musi w nią wejść, ten czuje się wydany na pastwę wyższych mocy i trzymany przez nie w szachu. Kto jednak przetrzyma tę noc, doświadczy prowadzenia, a także unoszenia i niesienia.

 

Działanie, które pochodzi z tego doświadczenia, ma siłę.

 

[…]

 

RADOŚć

Radości doświadczamy wtedy, gdy wchodzimy w harmonię z ruchami naszej duszy, niezależnie od kierunku, w którym nas prowadzi. Czasami dusza wiedzie nas drogą sukcesu i szczęścia, czasami drogą choroby, niekiedy drogą powołania, które żąda od nas wszystkiego. A nieraz drogą przygody, której nie możemy uniknąć. Jednak czujemy się w tym ruchu wspierani przez coś większego. Dlatego radość, która pochodzi z harmonii z tym ruchem, jest cicha. Spoczywa w sobie, ma swoją wagę i swój ciężar właściwy. […]

 

W tej radości nie czujemy pragnienia, żeby coś było inaczej, niż było, zarówno u nas, jak też u innych. Gdy uda się nam zgodzić z naszym losem, ze wszystkim, czego on od nas wymaga, i gdy potrafimy się również zgodzić z losem, z cierpieniem, a nawet z winą tych, którzy byli nam bliscy, wtedy dane jest na w tej radości pozostać.

 

W obecności ludzi, którzy także są jej uczestnikami, uspokajamy się, skupiamy się i dochodzimy do czegoś istotnego, do własnego centrum.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
© 2017 Ustawienia Hellingerowskie
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.
Opieka: crazyIT - strony internetowe Bydgoszcz