Przesilenie wiosenno-letnie od wieków podgrzewało
krew ku miłości. Noc kupalna rozpalona do czerwoności ogniskami,
rozbrzmiewająca muzyką, pełna śpiewu, pisku umykających panien, zabaw do rana,
spojrzeń nawzajem namiętnych, ale i pełnych niepokoju, gdzie tym razem popłynie
wianek… Czerwiec pełen miłości.
-Dzieciaki, wyskakujcie z wanny, szorujcie zęby i do
łóżeczek, jak uśpię Jermaka przyjdę was pocałować na dobranoc.
No tak… ostatnie dni ciągle mnie tu nie ma, biegam
gdzieś, pracuję intensywnie. Jeremi moje „nie-bycie” nadrabia wieczornym i
nocnym przyssaniem.Ciamka mleko, łapką cały czas sprawdza czy jestem.
Śpij, już śpij mój malutki
[…] W ten sposób śmierć zabiera nas
z powrotem do praźródła, z którego życie wypływa i do którego powraca.
Praźródło trwa dla nas tak długo,
jak długo żyjemy. W nim ma ostoję wszystko, co jest dla nas w życiu
możliwe
ico się w naszym życiu dzieje, a co
potem przemija. Kto na powrót zanurza się w praźródle, ten niczego nie
może stracić.
Kto żyje dłużej niż inni, ten nie odnosi większej korzyści. Tak więc
ten, kto
żyje zakorzeniony jest w praźródle, jest jednią z początkiem i z końcem.
Tworzy
tę jednię z tymi, którzy byli, z tymi, którzy są, i z tymi, którzy
przyjdą. Rzeczy
minione i przyszłe skupiają się w jego życiu, tak jak spoczywają i
trwają
skupione w praźródle.
Nawet
jeśli rozbawiają czy żenują przywołując na pamięć goździk i rajstopy – i tak je
lubię. Za to, że pozwalają się zatrzymać i popatrzeć wyraźniej.
Święto
Kobiet.
Ja
jestem kobietą.
My
jesteśmy kobietami – mówię do innych kobiet.
Dobrze
jest ugościć się we własnej kobiecości. Poczuć się w niej jak w przyjaznym,
przestronnym domu, gdzie lekko się oddycha, z radością patrzy na to, co
wokół.
Kiedy nasza kobiecość
staje się dla nas przyjazna?
Budzące się życie zachęca by brać je pełnymi garściami; wystawiać głowę do słońca, biec przed siebie po zieleniejącym lesie, cieszyć się życiem i miłością. Jak zatrzymać promienie słońca? W czym zamknąć zapach wiosny? Tulipan rozkwita i po kilku dniach zrzuca płatki.