|
To, co wydarza się w ustawieniu jest zwykle ważnym doświadczeniem w naszym życiu, wgląd którego doznajemy porusza naszą głęboką strunę emocjonalno-duchową.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Podstawowa sprawa we wszelakim pomaganiu, terapii, przyjaźni, miłości… być aktywnie obecnym przy drugim człowieku, ale nie ingerować. Zrezygnować z wywierania wpływu, ale nie wycofywać się.
„Ktoś opowiadał, że przysłuchiwał się dwojgu ludziom, którzy rozmawiali o tym, jak zareagowałby Jezus, gdyby rzekł do chorego: „Wstań, weź swoje łoże i idź do domu!”, a ten by mu odpowiedział: „A ja wcale nie chcę”.
Prawdopodobnie Jezus najpierw pomilczałby przez chwilę – powiedział w końcu jeden z rozmówców – a potem zwróciłby się do swych wyznawców i powiedział: <On oddaje cześć Bogu lepiej niż ja>”.
„Terapia systemowa Berta Hellingera”, redaktor Gunthard Weber,
Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, 2004, str. 155
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Szacunek wobec płci przeciwnej polega na tym,
żeby pozwolić obdarować się drugiemu,
jednak zachować swoją tajemnicę.
Płeć drugiego:
zamiast chcieć ją posiąść – uczcić.
Ciekawość niszczy intymność.
Czcząc drugiego człowieka,
ocalam siebie samego.
Rezygnacja z ja jest też
rezygnacją z leku o ty.
Doświadczony unika przysięgania miłości na wieki:
zna pożegnanie i kres
i kocha, poddając się biegowi rzeczy.
Tristan i Izolda:
najgłębsze „tak” i najgłębsze „nie”.
Rezygnuję z ciebie
- z miłością.
Wolność zakłada istnienie więzi.
Nawet jeśli to nie pozostanie,
jest pięknie, że było.
Bert Hellinger; „O życiu”, tłum. Zenon Mazurczak,
Wydawnictwo Jacek Santorski & Co
|
|
|
Co chcesz dostać na gwiazdkę – pyta Cię bliska osoba? Czy mam już prezenty dla wszystkich – zastanawiasz się w przedświątecznej bieganinie?
|
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Krakowski Kazimierz.
70 lat temu tętniło tu życie; kwitł handel, ludzie kochali się, mieli problemy, modlili się w synagodze, rodziły się dzieci… potem zapanowała wielka cisza. Na wiele lat.
30 czerwca 2007 na ul. Szerokiej tańczą setki ludzi; Żydzi, Polacy, Niemcy, Amerykanie… muzycy grają raz skoczne, raz rzewne rytmy do późnej nocy.
JA ŻYJĘ I TY ŻYJESZ.
„ŻYCIE
Pracowałem długo w RPA jako misjonarz u Zulusów. Gdy Zulus spotyka drugiego Zulusa, mówi: Sakubona. To znaczy: Widzę cię. Tan odpowiada tak samo: Sakubona. Również cię widzę. My w takiej sytuacji mówimy z reguły: Jak się masz? Zulusi pytają co coś zupełnie innego: Żyjesz jeszcze? I słyszą: Ngiyakhoma. Jeszcze tu jestem.
Jakiż respekt wobec życia! Jakie doświadczenie Boga, gdy przed oczyma ma się stale życie, jako coś kosztownego i gdy żyje się tym życiem!
Czasem Zulusi siedzą sobie godzinami. Rozglądają się, nic nie robiąc, po prostu są obecni. Gdy zapytam któregoś: Czy się nie nudzisz? On odpowiada: Przecież żyję! Zulus jest wypełniony życiem i – tak też mogę powiedzieć – jest napełniony Bogiem.”
Bert Hellinger; „Daj mi rząd dusz”,
tłum. Zenon Mazurczak
Wydawnictwo KOS, Biblioteka Hellingerowska
|
|
|
|
«« start « poprz. 1 2 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 16 - 21 z 21 |