Krakowski Kazimierz. 70 lat temu tętniło tu życie; kwitnął handel, ludzie kochali się, mieli problemy, modlili się w synagodze, rodziły się dzieci… potem zapanowała wielka cisza. Na wiele lat. 30 czerwca 2007 na ul. Szerokiej tańczą setki ludzi; Żydzi, Polacy, Niemcy, Amerykanie… muzycy grają skoczne i rzewne rytmy do późnej nocy. JA ŻYJĘ I TY ŻYJESZ. „ŻYCIE
Pracowałem długo w RPA jako misjonarz u Zulusów. Gdy Zulus spotyka drugiego Zulusa, mówi: Sakubona. To znaczy: Widzę cię. Tan odpowiada tak samo: Sakubona. Również cię widzę. My w takiej sytuacji mówimy z reguły: Jak się masz? Zulusi pytają co coś zupełnie innego: Żyjesz jeszcze? I słyszą: Ngiyakhoma. Jeszcze tu jestem. Jakiż respekt wobec życia! Jakie doświadczenie Boga, gdy przed oczyma ma się stale życie, jako cos kosztownego i gdy żyje się tym życiem! Czasem Zulusi siedzą sobie godzinami. Rozglądają się, nic nie robiąc, po prostu są obecni. Gdy zapytam któregoś: Czy się nie nudzisz? On odpowiada: Przecież żyję! Zulus jest wypełniony życiem i – tak też mogę powiedzieć – jest napełniony Bogiem.” Bert Hellinger; „Daj mi rząd dusz”, tłum. Zenon Mazurczak Wydawnictwo KOS, Biblioteka Hellingerowska
|