start arrow artykuły arrow Szczęście uwięzione w rodzinnych historiach  
 
Menu główne
start
kalendarium
terapeuci
o ustawieniach
artykuły
inspiracje
do posłuchania
zaprzyjaźnione
Facebook





 

 
Szczęście uwięzione w rodzinnych historiach

SZCZęŚCIE UWIęZIONE W RODZINNYCH HISTORIACH.
O ustawieniach Berta Hellingera.  


Szczęścia nie można złapać, chwycić i zatrzymać. Szczęście razem z losem podąża w nieustannym ruchu, a nam udaje się czasem zbliżyć do do niego, niekiedy znaleźć  wspólny rytm.   Czymkolwiek jest dla nas szczęście - zadowoleniem , harmonią czy spokojem  wewnętrznym , intuicyjnie go szukamy. Chętnie też wstępujemy na ścieżki, których drogowskazy kierują nas ku szczęściu.  Jedną z takich dróg stały się w ostatnich latach coraz popularniejsze ustawienia hellingerowskie.  Czy prowadzą nas do szczęścia? Jaką drogą? Dla kogo ta podróż?

 Ustawienia na pewno nie są dla szukających łatwych rozwiązań. I nie dla tych, którzy oczekują, że oddawszy się w ręce specjalisty, ten  ich poukłada,  ponaprawia i natchnie pozytywną energią. Nazwa „ustawienia” sugeruje, że ktoś z zewnątrz coś „przestawia”, tworzy „lepszą” wersję nas lub otoczenia. Nic bardziej błędnego. Ustawienia są wyjątkowo niedyrektywną formą relacji. Wymagają natomiast od terapeuty maksymalnego intuicyjnego otwarcia na temat, z którym przychodzi klient, na jego specyficzny los i na los rodziny, do której klient należy.  Służy to okryciu  zwykle nieuświadomionego ruchu  kierującego losem osób w danej rodzinie, ruchu powodującego, że w pewnych rodzinach ludzie chorują na określone choroby, w pewnych nie udają  się związki, a w innych są trudności z dziećmi. W ustawieniach ten ruch wyraźnie daje się rozpoznać.
Bert Hellinger specyficzny rodzaj dynamicznej energii w rodzinie nazwał Duszą Rodziny.  Każdy z nas ma swoja osobistą duszę, swoją indywidualność i nic nie pozbawia nas odpowiedzialności za własne wybory. Jednocześnie jesteśmy częścią większej całości, przede wszystkim naszej rodziny, z której pochodzimy i której energia poprzez nas intensywnie działa, czy tego chcemy czy nie. Ustawienia pomagają znaleźć taki rodzaj współbrzmienia z energią własnej rodziny, który będzie wspierał nasz indywidualny los, będzie pozwalała się nam rozwijać we właściwy dla nas, bo jedyny w swoim rodzaju sposób.
By odnaleźć to co jest moje – moje własne szczęście, moje zdrowie, moją miłość – często trzeba  najpierw rozpoznać to, co należy do Duszy Rodziny i nas nieświadomie prowadzi . Ważnym wglądem Berta Hellingera jest odkrycie, że ta potężna prowadząca nas nieświadoma siła ma korzenie w losach naszej rodziny, w doświadczeniach naszych przodków i w naszej niewiadomej z nimi identyfikacji.  Tak jakbyśmy powtarzali czyjś los, przerabiali ponownie, to co się nie powiodło, niekiedy odpokutowywali lub mścili się za poprzedników.  Hellinger rozpoznał siłę będącą napędem do naszego nieświadomego zaangażowania w stare historie rodziców, dziadków, niekiedy wcześniejszych przodków. Siłą tą jest miłość dziecka, potężna miłość mająca magiczną nadzieję, że będzie w stanie naprawić to, co wcześniej było trudne. Jest to miłość, która zwykle nie przejawia się – jak tradycyjnie kojarzymy - poprzez ciepłe uczucia. Może nas ona porwać wyrażając się poprzez chorobę, niepowodzenia – gdy je przeżywamy , czujemy się paradoksalnie „szczęśliwymi dziećmi” naszej rodziny, ponieważ zaspakajamy to, co nie znalazło rozwiązania wcześniej w naszym klanie.  Co za szalona miłość, która mówi w środku nas „tylko, gdy chorujesz, gdy powtarzasz niepowodzenia –wtedy masz prawo należeć do rodziny, jesteś w porządku”, albo szepce w naszym sercu” to lepiej ja będę cierpieć, niż ty kochany tato” lub „skoro ty nie mogłeś żyć kochany bracie, to ja też nie mam prawa do życia i szczęścia”. Te zdania – niekiedy rozpoznawane przez nasz umysł, niekiedy kompletnie nieświadome – ujawniają się w ustawieniach czekając żebyśmy coś z nimi zrobili. Miłość uwięziona w mniej lub bardziej nieświadomym poświęceniu nie przynosi ulgi ani nam, ani poprzednikom. Ta miłość czeka by ja odczarować .
Podobnie jak  nasze własne szczęście. Czekają cierpliwie, aż pożegnamy się z iluzją, że jako dzieci możemy cokolwiek uczynić za przodków, aż z pełnym szacunkiem popatrzymy wstecz na historię za nami, a potem zwrócimy się do naszej własnej, osobistej historii. Temu właśnie służą ustawienia.  
Na warsztaty z ustawień przyszło kilkanaście osób; każdy ze swoim tematem; ktoś nie może znaleźć sobie dobrego miejsca w pracy, inny jest na etapie rozstawania z małżonkiem i chce, by wszyscy, a szczególnie dzieci ucierpiały jak najmniej, kolejna osoba ma kłopot ze zdrowiem. Anna przyszła na warsztat  z tematem miłości – od wielu lat nie udaje jej się nawiązać udanej relacji z mężczyzną.  Metoda stworzona przez Berta Hellingera pozwala rozpoznać Duszę Rodziny, specyficzne pole informacyjne danego systemu. To co dzieje się w ustawieniu z zewnątrz przypomina jakby przedstawienie, rodzaj psychodramy. Do informacji, co w danej sytuacji jest najistotniejsze, by znaleźć rozwiązanie dociera się za pomocą reprezentantów – osób poproszonych by stanęli w miejscu postaci z rodziny klienta. Reprezentanci zwykle z początku są zaskoczeni możliwością odbioru informacji na temat osób, które reprezentują. Czują wyraźnie pewne wrażenia w ciele, rozpoznają uczucia. Praca ta wymaga szczególnej ostrożności i szacunku dla poruszanych tematów. Musimy być uważni, by nie stać się jak „głupcy, którzy wkraczają tam, gdzie anioły boja się zaglądać”. Zwykle wycofanie w postawie szacunku jest z naszej strony najlepszym ostatecznym rozwiązaniem dotyczącym dawnych historii. W obrazie ustawienia Anny pokazuje się historia nieszczęśliwej miłości, która nie mogła się zrealizować. Anna przypomina sobie historię związku swojej mamy sprzed małżeństwa z jej ojcem. Faktycznie mama miała narzeczonego, jednak nie doszło do ślubu ze względu na różnice religijne i brak zgody w rodzinach narzeczonych. Teraz w ustawieniu ten niegdysiejszy dramat tak jakby rozgrywał się na nowo, ukazując nie tylko starą historie, ale też to, co dzieje się w sercu Anny – znaną jej od wielu lat niemożność odnalezienia szczęścia w miłości. Serce Anny nieświadomie związane jest z porzuconym niegdysiejszym narzeczonym matki. Serce dziecka często patrzy tam, gdzie przodkom trudno było spoglądać, bo było to zbyt bolesne. W obrazie ustawienia dawna porzucona miłość znajduje swoje miejsce, jest tu również miejsce dla miłości  matki z ojcem,  miłości z której powstała Anna.  Anna, która czuła się chwilę temu tak jakby była zamrożona, teraz mówi, że zaczyna powoli odczuwać ciepło w sercu…
Ustawienia nie są „trampoliną do szczęścia”, niczego za nas nie załatwią. Szczęście ma wiele poziomów, tak jak wielopłaszczyznowa jest rzeczywistość. Na jednej z tych płaszczyzn rzeczywistości – w świecie naszych nieświadomych uwikłań, naszego miejsca w rodzinie, sił systemowych – na tej płaszczyźnie ustawienia dają nam szansę na odnalezienie korzystnego rozwiązania, pokazują jaka jest droga do szczęścia.  A to, czy nią idziemy zależy od wielu czynników, głównie od naszych codziennie podejmowanych wyborów.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
© 2017 Ustawienia Hellingerowskie
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.
Opieka: crazyIT - strony internetowe Bydgoszcz